Geoblog.pl    Lenka    Podróże    Lwów na weekend    Medyka / Shehyni / dojazd do Lwowa
Zwiń mapę
2009
19
wrz

Medyka / Shehyni / dojazd do Lwowa

 
Polska
Polska, Medyka
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 590 km
 
Przejście piesze raczej ok. - nie staliśmy dłużej niż 15 min, ale zmotoryzowani trochę się naczekali...
Słynne druczki imigracyjne dostaliśmy, wypisaliśmy, ale nikt nam ich nie sprawdził. Przejście jest długie, więc myśleliśmy, że dalej jeszcze będzie jakaś kontrola i tam oddamy część druczku i tak idąc znaleźliśmy się na Ukrainie :) Dopiero w połowie drogi z granicy do Lwowa zdaliśmy sobie sprawę, że może być problem z powrotem z tą "karteczką imigracyjną"... ale cóż postanowiliśmy martwić się dopiero przy powrocie;)
Oczywiście drogę do Lwowa przebyliśmy marszrutką podziwiając krajobrazy ukraińskich wsi i miasteczek. Spowalniacze na drodze krajowej wymiatają, ale ktoś już o nich pisał, więc nie będziemy się powtarzać.
Dla tych co byli na Ukrainie jakiś czas temu (przekraczając granicę tak jak my) i wybierają się znowu - przystanek dla marszrutek przenieśli kawałek dalej - za pawilonami po lewej stronie trzeba skręcić w uliczkę w lewo i kawałek dalej również po lewej jest taki "mini dworzec" (nawet bilety kupuje się w kasie obok, a nie u kierowcy;) ).
Dla tych co jadą po raz pierwszy - nie jedźcie z ludźmi, którzy zaraz za granicą zaoferują Wam tzw. taksówkę do Lwowa - najpierw za 100 zł, następnie schodząc z ceny do 5 zł(!!!). Co prawda my nie skorzystaliśmy, ale stare bmw z ciemnymi szybami nie robi najlepszego wrażenia ;), a za marszrutkę zapłacicie jakieś 17 hrywien. Aha - oczywiście "taksówkarze" będą Was usilnie przekonywać, że niczym innym nie dojedziecie do Lwowa, a ostatni autobus właśnie odjechał ;)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
Lenka
Lena i Adam
zwiedzili 1% świata (2 państwa)
Zasoby: 11 wpisów11 0 komentarzy0 6 zdjęć6 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
18.09.2009 - 22.09.2009